youth

lajn





Sory, długo mnie tutaj nie było. Trochę powojażowałem. Mam miliard fot do wrzucenia. Jak się ogarnę to wrzucę dzisiaj kilka wypasów.
NADUŚ(7)



Po tym jak kmalenem usunął subskrypcje nie mogłem się otrząsnąć. Byłem załamany. Nie mogłem spać, nie mogłem jeść, było mi bardzo bardzo źle... Kiedy siedziałem pogrążony w melancholii ze wzrokiem wbitym w białą ścianę, pustą niczym "marzec" w archiwum mojego kochanego internetowego pamiętniczka, usłyszałem przenikliwy dźwięk, który uderzał w moje pijane bębęnki uszne z niewyobrażalną siłą. Drżącą dłonią podniosłem telefon z hebanowego stolika. Mimowolnie mój wzrok przewędrował z pustej ściany na mały wyświetlacz burgundowego telefonu. Literki zdawały się mrugać na nim żwawo niczym robaczki świętojańskie. Zniecierpliwiony nieudolnymi próbami ułożenia robaczków w jeden wyraz, odebrałem.
Elo- powitał mnie aksamitny głos z słuchawki. Głos ten momentalnie przywołał świąteczne wspomnienie zakupu choinki. Nie miałem już wątpliwośći- dzwonił główny choinkowy Daruś Myszka
Coes?- wybełkotałem
Ciśniemy z chłopakami na brooklyn banks, wbijaj ponakurwiać tylko szybko, bo Marcin ma jeszcze do wykucia 100 pytań z bierzmowania.
ok- bąknąłem bez zastanowienia i odłożyłem telefon. Stałem jeszcze długą chwilę, aż nagle dotarły do mnie słowa głównego choinkowego. Coś we mnie pękło. Poczułem, że wstępuje we mnie nowe życie. Serce waliło mi jak dzwon, przed oczami zobaczyłem niesamowite kadry, wiedziałem, że dziś jest ten dzień. Czułem jak alkohol ustępuje miejsca w układzie krwionośnym niezwykłej inspiracji wypełniającej mój organizm niczym kobaltowy dzban. Bystry wzrok skierowałem ku dołowi... Miałem erekcję.
W kilka chwil spakowałem swój oliwkowy plecak. Wsiadłem w samochód i pognałem jak gazela po bezkresnym stepie Afryki w kierunku Nowego Jorku. Chłopaki czekali już na miejscu. To był zajebisty deskorolkowy dzień. Pośmigaliśmy z Rodneyem Mullenem, cyknęliśmy sobie z nim pamiątkowe foto i wróciliśmy do domu.
Tak po krótce prezentuje się historia poniższej fotografii.

NADUŚ(15)



Nieustraszony Piotr Dziedzic na skażonym terenie miasta widmo- Prypeć. W tle reaktor nr 1624 elektrowni jądrowej Czarnobyl przykryty betonowym sarkofagiem. Piotr wyonując karkołomny prześlizg nazwyany przez specjalistów "beksajd szmitgrindem" manifestuje solidarność ze swoim przyjacielem dotkniętym chorobą popromienną- Fotogrubasem, który przyszedł na świat 26 kwietnia 1986r.

NADUŚ(21)



Filip Kuraj- skok tygrysi. Kiedys zostane krolem fotografii kałużowej.

NADUŚ(27)




Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora zabronione. Kontakt: pawel.karasinski[małpa]o2.pl lub FEJSBUNIO


portfolio AMK ogień max zdjęcia dubiel VIMO bmx tomek podgorny foto lucek lucek blogasek aram padlina vampirek modest3000 michaś flip andrut gej slopek frytka ads mateusz pojara marcelina maru eiya bataleon herman hermes ornitolog silverpants dziara 360mag starzec halalek gorni kuraj boberski kabat przem pietro pietro2 dżejson yelen gracjan pinki lysyskurwysyn ognia duperka www.bmx.pl biuro rachunkowe ktm jezier fortyfour pontoon koksbrygada bronek dolar bsnt karola jwn zipser i spółka antek maxo ripcurl bastek za komuny skacze na mamuciej rafal cięcie grafiki amok TwoTip Freeskiing Shop pt wnetrza

2017 03 02 01 2016 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2015 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2014 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2013 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2012 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2011 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2010 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2009 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2008 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2007 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2006 12 11 10 09 08 07 06 05 04 03 02 01 2005 12